Bogusław Feliszek, 2009-05-04
"Gorączka informacji"

Gorączka informacji

Nad biurkiem wisi mój ulubiony rysunek: "Nie przejmuj się. Najwyżej zrzucimy winę na media!" To takie proste i oczywiste :-)

Dziennikarze nie robią nic innego tylko szukają afer i przekrętów. Rzadko kiedy trafiają w sedno. Kierują się mentalnością stada wilków żądnych krwi i kolejnych ofiar. Interesuje ich tylko zwiększenie sprzedaży, oglądalności i słuchalności. Dziś już nie wystarczy, żeby człowiek pogryzł psa - musi go zagryźć na śmierć :-(

Można krytykować media do nieprzytomności. Łatwo jednak w tej krytyce zgubić jeden niezmiernie istotny element. Prawdziwym problemem jest Twój stosunek do mediów, a nie ich do Ciebie. Dlaczego? Bo to nie media tworzą Twoje problemy - one tylko wykorzystują kłopoty, które sam stworzyłeś.

Moja lokalna gazeta napisała, że prezydent Opola przyznał nagrody roczne wszystkim pracownikom ratusza. "Co to za nagrody, skoro otrzymują je wszyscy," denerwują się Opolanie. Kogo przekonuje wyjaśnienie, "Musieliśmy wydać te pieniądze, bo inaczej trzeba by było oddać je do budżetu"? No i co by się stało? Nagroda za dobre sprawowanie czy za specjalne osiągnięcia? Wygląda na to, że Opolanie stawiają na to drugie. Prezydent myśli inaczej i ma kłopot, który sam sobie stworzył. A że pisze o tym prasa? Cóż, może lepiej wyglądałby tytuł: "Tylko co piąty pracownik ratusza otrzymał nagrodę." I podtytuł: "W przyszłym roku Opolanie będą mieć wpływ na to, który urzędnik zasługuje na nagrodę."

Czego media nie robią

Media mają swoje słabości, ale nie kreują kryzysowych sytuacji - one tylko je relacjonują. To prawda, że często robią to w dziwny sposób, ale to nie ma nic do rzeczy. Pisanie o kryzysie nie jest tożsame z tworzeniem problemu. Niestety wielu tak to widzi.

Popatrzmy więc na to inaczej. Gdyby Twój 5-letni syn powiedział, że idzie na dyskotekę i wróci nad ranem, powiedziałbyś mu, "Nie ma sprawy."? Gdyby teraz pracownica weszła do Twojego gabinetu mówiąc, "Od teraz ja tu rządzę" oddałbyś fotel bez walki? Podobnie jest z reporterami. Zrobią TYLKO to na co im pozwolisz. Zamiast więc płynąć pod prąd i narzekać, że niszczą Twoją karierę, dobrze piszą tylko o konkurencji i nie interesują ich Twoje sukcesy, lepiej daj unieść się fali i popłyń razem z nią.

Aby to zrobić musisz zrozumieć, że zadaniem reportera NIE jest:

1. ochrona Twojego dobrego imienia,

2. promocja Twojej firmy,

3. zadawanie pytań, które mają ułatwić Ci odpowiedzi,

4. pisanie artykułów zgodnie z Twoim oczekiwaniem,

5. umieszczanie w artykule wszystkiego co powiesz.

Informacyjne paliwo

Jeśli chcesz przejąć inicjatywę (a chcesz, prawda?) i pobudzić media do działania, musisz wlać do ich baków wysokooktanową benzynę.

Na początek zachowania mediów są łatwe do przewidzenia. Zadają pytania, które chcieliby zadać ich czytelnicy, słuchacze i widzowie:

1. Co się stało?

2. Dlaczego do tego doszło?

3. Czy ktoś odniósł rany?

4. Czy można było tego uniknąć?

5. Czy kiedyś zdarzyło się coś podobnego?

6. Co robisz w tej chwili, aby opanować sytuację?

7. Kiedy sytuacja będzie opanowana?

8. Co zrobisz, aby uniknąć podobnych zdarzeń w przyszłości?

9. Czy wiedziałeś, że to się może przydarzyć?

10. Co chciałbyś powiedzieć poszkodowanym?

Jeżeli z wyprzedzeniem przygotujesz odpowiedzi na te pytania, przekonasz się jak szybko potrafisz przekonująco powiedzieć opinii publicznej co robisz, aby opanować kryzys dla jej dobra i w jej interesie. Organizacje, które to rozumieją doceniają także potrzebę przygotowania się na najgorsze. Wszystko po to, żeby kryzys nie wymknął się spod kontroli.

Oto kilka sugestii:

1. PRZYGOTOWANIE

Nawet, jeżeli nie wierzysz, że Twój problem kiedykolwiek ujrzy światło dzienne, musisz się z nim uporać jak najszybciej. Wybierz główne myśli do przekazania opinii publicznej, strategie, taktyki i desygnuj rzecznika. Jeżeli zadzwonią media, będziesz gotowy do rozmowy. Fachowy trening medialny jest obowiązkowy.

2. JEST KRYZYS

Jeśli nie wiesz czy wskazane jest powiadomienie mediów, zadaj sobie dwa pytania:

a. Czy ludziom grozi niebezpieczeństwo?

b. Jeżeli media pierwsze poinformują o Twoich kłopotach, czy opinia publiczna zignoruje Twoje wyjaśnienia?

Twierdzące odpowiedzi oznaczają, że milczenie w tej sytuacji równa się igraniu z ogniem. Rozważ poważnie potrzebę powiadomienia mediów jeszcze zanim same o tym się dowiedzą - tylko wtedy masz szansę utrzymać kontrolę nad biegiem wypadków.

3. MÓW CO ROBISZ

Kilka lat temu znajomy pracował dla firmy, której pracownicy ucierpieli w czasie powodzi. Firma zachowała się bardzo przyzwoicie. Natychmiast zaoferowała poszkodowanym zastępcze mieszkania, jedzenie, ubrania, ściśle współpracowała ze służbami ratowniczymi i lokalnymi władzami, ale nigdy nie powiedziała o tym mediom.

To, co mówisz jest równie ważne jak to, co robisz - informuj media na bieżąco.

4. KONTROLUJ KOMUNIKATY

Przygotuj trzy najważniejsze myśli, które chcesz przekazać reporterowi. W czasie rozmowy nie czekaj aż dziennikarz zapyta o to, co chcesz powiedzieć - może wcale o tym nie pomyśli.

5. PERCEPCJA

Otwórz dowolną gazetę i zobaczysz, że najciekawsze tematy/artykuły dotyczą wydarzeń przykrych lub dobrych, które przytrafiły się ludziom (znanym lub nieznanym). Dlatego właśnie na pierwszych stronach tyle zdjęć ofiar, a dopiero na drugim miejscu pojawiają się komentarze rzeczników firm. To ludzie są bohaterami artykułów, nie firmy.

Jeżeli nie działasz (lub nie jesteś tak postrzegany) dla czyjegoś dobra lub w czyimś najlepszym interesie, następny artykuł będzie już o Tobie. Będziesz opisany jako bezduszny, zimny, cyniczny beneficjent cudzego nieszczęścia. I tak już do końca.

W zeszłym roku pracowałem ze znaną firmą, która musiała szybko obniżyć koszty. Alternatywa? Albo zwolnić część załogi albo zrezygnować z części pakietu świadczeń socjalnych. Wybrano to drugie rozwiązanie. Mimo to część pracowników nadal nie wierzyła w powagę sytuacji i potrzebę redukcji kosztów. Wewnętrzny konflikt w firmie nigdy nie przedostał się do mediów dzięki mądrej polityce informacyjnej zarządu. Zorganizowano spotkania z pracownikami i prezentacje, na których tłumaczono podstawy decyzji. Pracownicy sami zdecydowali, z których świadczeń gotowi są zrezygnować w pierwszej kolejności. Uruchomiono specjalną linię informacyjną i witrynę WWW. Niezadowolenie pozostało, ale nikt nie zadzwonił do mediów, gdyż pracownicy uznali, że firma po prostu nie miała innego wyjścia.

6. PRAWDA MA GŁOS

Dostarczaj wszystkich potrzebnych informacji, pamiętając jednocześnie o chronieniu poufnych danych. Chcesz być pierwszy w powiadamianiu mediów i opinii publicznej o rozwoju wypadków. Chcesz mieć inicjatywę. Chcesz mieć wpływ na to, co ludzie wiedzą i myślą.

Na nieszczęście, kiedy dzieje się coś złego ZAWSZE pojawią się w prasie nieścisłe informacje. Bo musi być szybko, bo musi być dużo, bo musi być ciekawie... Jeżeli nie postarasz się o sprostowanie, możesz winić tylko siebie.

Konkluzja

Kiedy niespodziewanie znajdziesz się w świetle fleszy i blasku telewizyjnych kamer, przestań na chwilę myśleć o tym, co mówią inni i skup się na tym, co sam chcesz powiedzieć. Zastanów się jak planujesz rozwiązać problem i wykorzystaj media, aby poinformować o tym opinię publiczną. Dzięki temu będziesz postrzegany przez media jako osoba, która zajmuje się rozwiązaniem problemu, a nie jako ktoś, kto zapędzony w kozi róg ogranicza się do tłumaczeń i odpierania oskarżeń.